Co nowego w maju?

W maju niby nie szalałam na zakupach, ale jak zebrałam wszystkie nowości do zdjęcia to całkiem spora gromadka mi się uzbierała. W sumie to tylko krem do rąk i zestaw mleczko+tonik od Payot był mi potrzebny, reszta to zapasy lub zachciewajki ;d Muszę się jednak pochwalić, że w pudełku z zapasami zrobił się mały luz, więc spokojnie można do niego coś dołożyć.


Zestaw Payot zawiera mleczko do demakijażu i tonik z ekstraktem z żurawiny. Pochodzi on z TKMaxx'a i kosztował niewiele, bo upolowałam go w dobrej promocji za 11 funtów. Butelki mają 400ml pojemności, więc to naprawdę była dobra cena. Produkty do demakijażu u mnie schodzą jak woda i dlatego nigdy długo się nie zastanawiam nad takimi okazjami. Mleczka już używam i jest całkiem przyjemne, ale nie nadaje się do zmywania oczu. Producent nie zamieścił informacji na temat oczu, więc zaryzykowałam i zmyłam nim również oczy. Było ciężko i oczy strasznie mi później łzawiły. Teraz używam tylko do twarzy, gdzie spisuje się wyjątkowo dobrze.


Kolejny zestaw jest firmy Toni&Guy. Za 20zł dostałam solidną kosmetyczkę, suchy szampon do włosów, miniaturkę szamponu i odżywki oraz mgiełkę do włosów. Uznałam, że to świetna okazja, aby poznać tę markę. Na razie wypróbowałam suchy szampon i Batiste to to nie jest, ale nie jest źle. Muszę go jeszcze poużywać, żeby wyrobić sobie o nim pełną opinię.


Poniżej możecie zobaczyć kolejne łupy z TKMaxxa. Szampon z ukochanej firmy Faith in Nature oraz serum olejowe do twarzy Zatik. Obydwa produkty są całkowicie naturalne i nie kosztują dużo. Jak poużywam to na pewno dam znać na blogu jak się u mnie spisały.


Kolejna i chyba już ostatnia w tym roku butelka perfum. Moje ukochane Midnight Fantasy od Britney Spears. Zabieram je ze sobą na wakacje stąd ta mała pojemność 30ml. Zapach ten kojarzy mi się właśnie z wakacjami, beztroskim czasem z przyjaciółmi i szalonymi imprezami na łonie natury. Czy ten flakon nie jest uroczy?


Ostatnio wzięłam się za kremowanie dłoni i wszystkie zapasy stopniały. Krem Neal's Yard Remedies udało mi się kupić z gazetą, chyba Marie Clarie. Skład cudny, zapach też zapowiada się nieźle - dzika róża.


Szampon w kostce Lush to też zakup wakacyjny. Taka metalowa puszka nie zajmuje dużo miejsca i nic z niej się nie wyleje. Wybrałam wersje z cynamonem (jejku jak on pachnie!), goździkiem i miętą pieprzową. Użyłam go już raz, żeby na wakacjach nie było rozczarowania ;d Jest naprawdę w porządku. Dobrze myje i ładnie zmiękcza włosy. Jest szansa, że można by go używać bez odżywki, ale jeszcze tego nie sprawdziłam.


Zaopatrzyłam się w kolejne lakiery do paznokci i znowu sięgnęłam po Essence. Ostatnio rzadko maluje paznokcie, więc i mniej lakierów potrzebuje. Te dwa kolory to takie moje lakierowe must have. Czerwony nr 16 fame fatal i nudziak 98 pure beauty. Chciałybyście zobaczyć te kolory na paznokciach?


Ten zakup nie był do końca przemyślany. Nie potrzebuje kolejnego bronzera. Jestem zadowolona z Hooli klik. Zostałam jednak skuszona niską ceną i niezłym składem. Do tego kolory wydały mi się takie moje ;d Philosophy The Supernatural You Make Me Blush mineralny róż i bronzer w jednej puderniczce. Wybrałam, a raczej byłam skazana na odcień 02, czyli honest i true. Naprawdę przyjemne kolorki. Mam tylko nadzieję, że je kiedyś zużyję.


Na koniec dwa nowe woski Yankee Candle, których latem nie pale zbyt często, ale te dwa konkretne zapachy są idealne na te cieplejsze dni - Lucky Shamrock i Ocean Star.


To już wszystko. Pod koniec czerwca wyjeżdżam na wakacje, więc moje kolejne zakupy pewnie będą związane właśnie z tym wyjazdem. Na dniach planuje zrobić wyprzedaż, taką jak zawsze przed podróżą do Polski. Pojawi się trochę ciuchów, kilka kosmetyków, książki i może jeszcze jakieś drobiazgi. Jeśli lubicie takie garażowe wyprzedaże, to zapraszam w piątek :)

Które kosmetyki zaciekawiły Was najbardziej?

Atina.

14 komentarzy :

  1. Fajne nowości, też się muszę wybrać na jakieś kosmetyczne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie tez co miesiac to samo - nawet jak nie potrwebuje nic specjalnego.. zawsze sie cos znajdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele fajnych nowości. Piękne kolory lakierów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękne i niezbędne w każdej lakierowej kolekcji :)

      Usuń
  4. W tk maxx mozna spotkac fajne perełki kosmetyczne. Zatik też jest mi znany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. często widuje kosmetyki Zatik w TKMaxx'ie, ale to serum to dopiero pierwszy mój kosmetyk od nich ;)

      Usuń
  5. Ciekawy ten szampon w kostce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie nowości. Przyjemnego testowania! :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo lubię komentarze i staram się na każdy odpowiadać:)
Dziękuje;*